KATO Protest

KATO Protest

Udostępnij

Odbijemy Miasto i Przywrócimy Mieszkankom i Mieszkańcom

24/08/2026

Ubiegły tydzień był naprawdę ważny dla mieszkańców i mieszkanek Katowic, a w szczególności zaś Koszutki. Rozpędu nabiera sprawa budowy wieżowca przy ul. Chorzowskiej 1, inwestycja która budzi spore zainteresowanie i sporo pytań.

Nie musimy chyba nikomu tłumaczyć czym ma być kolejny drapacz chmur w naszym mieście i jak wpłynie on na panoramę Katowic. Dlatego ta kwestia nie jest wyłącznie sprawą najbliższych sąsiadów i sąsiadek planowanego wysokościowca, ale nas wszystkich.

Musimy podzielić się z Wami BARDZO DOBRYMI wieściami. Po niełatwej batalii – obejmującej odmowę Urzędu Miasta Katowice dopuszczenia nas do postępowania, problemy formalne, po skuteczne zaskarżenie decyzji magistratu – Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję z młyńskiej i zdecydowało się dopuścić KATO Protest do procedury administracyjnej w sprawie WZtki na prawach strony!

Oznacza to, że będziemy pełnoprawnymi uczestnikami postępowania. Od dziś możemy dowolnie zapoznawać się z całością dokumentacji, składać wnioski i uwagi, skarżyć wydawane decyzje, a nawet dochodzić Waszych (i naszych) praw w tej kwestii przed sądami!

Zrobimy co w naszej mocy, by skutecznie reprezentować Wasze interesy. Trzymajcie kciuki 💚

Photos from KATO Protest's post 21/08/2026

Wiele wczoraj się wydarzyło wokół nowoplanowanej inwestycji mieszkaniowej przy ul. Chorzowskiej 1. Jak pewnie wiecie, powstać tam ma nowy katowicki drapacz chmur, który na zawsze wpłynie na panoramę naszego miasta.

Po pierwsze odbył się program Misja Interwencja TVP 3 Katowice (link do programu w komentarzu) tej sprawie, gdzie wraz z mieszkańcami i mieszkankami dzieliliśmy się wątpliwościami dotyczącymi tej inwestycji. Dotyczą one trzech kluczowych aspektów:

➡️ społecznego: uciążliwości dla sąsiadów i sąsiadek nowego wysokościowca, związanych z kwestiami generowania nowych problemów komunikacyjnych, przesłaniania im światła słonecznego, immisji związanej z realizacją inwestycji itd.

➡️ architektoniczno-urbanistycznego: nowa inwestycja zniszczy założenia urbanistyczne dla tego kwartału i zasłoni symbol naszego miasta – Spodek

➡️ formalno-prawnych: budowę w oparciu o zapisy dotyczące strefy śródmiejskiej (której tam nie ma) czy wniosek o warunki zabudowy obejmujący trzy razy większy teren niż działka inwestora, zawierający działki miejskie.

Następnie odbyło się spotkanie z inwestorem, które – delikatnie mówiąc – zostało niedopasowane do odbiorców i odbiorczyń. Zaczynając od początku, cześć ludzi miała problem z wejściem na spotkanie, które wymagało wcześniejszej internetowej rejestracji, choć zaproszenia były rozsyłane również tradycyjną metodą – do skrzynek. Nie wszyscy chcieli też podawać swoje dane osobowe, trudno też było się dowiedzieć kto i w jakim celu miałby być ich dysponentem.

Na wstępie przedstawiono harmonogram spotkania, który przewidywał dwie godziny wykładów (taktyka na zmęczenie materiału) o historii architektury, nowoczesnych rozwiązaniach w projektowaniu budynków, POPSach i wreszcie o samej koncepcji inwestycji. Dialog miał się odbywać za pomocą ankiet, a na pytania przeznaczono czas na samym końcu. To nie spodobało się uczestnikom i uczestniczkom spotkania czemu dali głośny wyraz i agenda spotkania została przeprogramowana.

Odpowiedzi na stawiane precyzyjne pytania były dosyć mętne i rozmydlające, ale główna konkluzja sprowadza się do tego: Inwestor nie przewiduje żadnej redukcji wielkości budynku, a mieszkańcom i mieszkankom daje jedynie możliwość wypowiedzenia się w kwestii zagospodarowania tarasu, który w zamyśle ma być ogólnodostępny, ale nikt nie może dać takiej gwarancji.

Mamy dla Was też bardzo dobre wieści w tej sprawie (przynajmniej tak nam się wydaje), ale o tym w następnym poście...

Lidia Torbus w Ślazaq o Stowarzyszeniu Nasz Park oraz ochronie kształtu i wartości Parku Śląskiego 07/08/2026

Strach ma wielkie oczy.

Za nami pierwsza tura rozmów w podzespołach ws. objęcia Parku Śląskiego ochroną w postaci Obszaru chronionego krajobrazu. Od razu informujemy Was, że nie były to łatwe rozmowy, ale też należy oddać, że były bardzo profesjonalnie prowadzone, merytoryczne i wszystkie kończyły się w miarę pozytywnymi konkluzjami.

Początkowy opór różnych podmiotów wobec tej formy ochrony przyrody wynikał w dużej mierze z niedomówień, braku świadomości odpowiednich (wyłączających) przepisów ustawy o ochronie przyrody i niepotrzebnego lęku. W toku rozmów udało się wyjaśnić wiele kwestii, w tym takich, które my nadinterpretowaliśmy. Tak, sporo się nauczyliśmy w trakcie prac. Potrzeba jeszcze wyjaśnić sporo definicji, ale jesteśmy na dobrej drodze.

Nie zapeszając, na chwilę obecną klaruje nam się taka wizja ochrony, która niemal w całości Parku wprowadza ograniczenia dotyczące zabudowy – realizować będzie można TYLKO INWESTYCJE CELU PUBLICZNEGO I TAKIE, KTÓRE NIE BĘDĄ NEGATYWNIE WPŁYWAĆ NA CELE OCHRONY. Na mocy OChK NIE DA SIĘ wprowadzić bardziej restrykcyjnej ochrony.

Dlaczego nie wszędzie? Naszym celem nie jest zablokowanie możliwości jakiejkolwiek zabudowy/przebudowy/remontów na terenie Parku. Zależy nam na racjonalnym rozwoju w zgodzie z naturą i założeniami architektoniczno-urbanistycznymi. Park Śląski jest parkiem miejskim, powinienem mieć możliwość rozwoju.

Ostatnio w ŚLĄZAGu nasza wspaniała koleżanka, niezwykle utalentowana społeczniczka i zaangażowana aktywistka – Lidia Torbus – członkini Stowarzyszenie Nasz Park i KATO Protest, opowiadała o Parku i jego ochronie. Naprawdę warto posłuchać. Park nie jest dany raz na zawsze, trzeba nieustannie o niego dbać i go chronić. Miłego słuchania 💚

Lidia Torbus w Ślazaq o Stowarzyszeniu Nasz Park oraz ochronie kształtu i wartości Parku Śląskiego Park Śląski wydaje się czymś w otaczajacej nas przestrzeni oczywist...

03/08/2026

🚺 Czy w Katowicach kobiety są niewidoczne? Czy naprawdę dalej musimy żyć w świecie wykluczeń?

Dziś bardzo ważny dla nas temat, który tylko z wierzchu może się wydawać błahy. Miał to być post zachęcający mieszkanki i mieszkańców Katowic do udziału w wyborach do Rad Dzielnic, które odbędą się 8 listopada 2026 r. Niestety, lektura oficjalnych dokumentów opublikowanych przez Urząd Miasta pozostawia w nas spory niesmak, bo wedle nich w wyborach mogą wziąć udział wyłącznie mężczyźni.

W KOMUNIKACIE O WYBORACH do Rad Dzielnic miasta Katowice czytamy:
„Czynne i bierne prawo wyborcze do Rady Dzielnicy przysługuje osobom, które najpóźniej w dniu wyborów kończą 18 lat i stale zamieszkują na terenie określonej Dzielnicy.” - tu jeszcze może kandydować zarówno kobieta, jak i mężczyzna, to przepis obejmujący wszystkich.

Problem zaczyna się dalej. W kolejnych dokumentach kobiety jakby... znikają.

Znajdziemy tam wyłącznie określenia:
➡️ „zgłoszenie kandydata do Rady Dzielnicy”,
➡️ „oświadczenie kandydata”,
➡️ „podpis kandydata na radnego”,
➡️ „Ja, niżej podpisany…”,
➡️ „lista poparcia dla kandydata na radnego”.

W efekcie każda kobieta ubiegająca się o mandat musi podpisać NIEPRAWDZIWE oświadczenie, że jest „niżej podpisanym” „kandydatem na radnego” oraz zostać zgłoszona przez co najmniej dwóch mężczyzn! („Do zgłoszenia kandydata uprawnionych jest 2 pierwszych wyborców na liście poparcia lub sam kandydat”.)

Czy naprawdę w 2026 roku nie dało się przygotować dokumentów, które uwzględniają również kandydatki? I nie chodzi tu o ideologiczny spór, czy jakieś czepialstwo. Chodzi o zwykły szacunek i rzetelność w przygotowywaniu oficjalnych dokumentów. Skoro kobiety mają takie samo prawo kandydować, powinny być również widoczne w dokumentach wyborczych.

Co ciekawe, w klauzuli RODO pojawia się już sformułowanie „Pan/Pani”. A więc można – tylko trzeba chcieć. Niestety w naszym miescie musi być

📣 Zachęcamy Przewodniczącego Rady Miasta Łukasza Borkowskiego do poprawienia wzorów dokumentów jeszcze przed rozpoczęciem procesu wyborczego. To niewielka zmiana, a pokaże, że mieszkanki Katowic są traktowane równie poważnie jak mieszkańcy. Nie mówimy tu o jakiejś przesadnej progresji. Zauważanie kobiet w życiu publicznym i społecznym powinno być absolutną normą.

Co o tym sądzicie?

28/07/2026

Niełatwe (oj niełatwe!) życie mają nasi biedni katowiccy Radni i Radne!

Jutro, 29.07. br. o godz. 9:00, odbędzie się posiedzenie Komisji Rozwoju i Infrastruktury, na którym będą głosowane aż 4 wnioski lex deweloper.
Nie było by w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że informacje o ich procedowaniu przyszły dosyć późno. Lex Książęca wpadło dosyć znośnie, na tydzień przed komisją i sesją Rady Miasta, ale pozostałe?

Pozostałe trzy lexy DO WCZORAJ BYŁY PROCEDOWANE, do wczoraj społeczeństwo miało możliwość składać do nich uwagi. Ile ich złożono i czy Radni i Radne mieli wystarczająco czasu, by się z nimi zapoznać pozostanie zagadką. Lex 1maja 88 i zabudowa za hotel Senator – wpadły dzisiaj popołudniu.

Powstaje pytanie: czy na Młyńskiej nie mają szacunku względem Rady Miasta i bez wyrzutów sumienia zmuszają Radnych i Radne do zarywania nocek, byle tylko na szybko przegłosować uchwały o lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, czy też magistrat ma w (d...) nosie ich zdanie i wie (zakłada?), że nikt lub prawie nikt spośród Rady Miasta nie ma zamiaru pochylać się nad wnioskami i po prostu grzecznie zagłosują w myśl zasady „to co powie urzędnik jest święte”?

Każdy z tych wniosków wnikliwie analizowaliśmy i złożyliśmy uwagi. Mamy wobec nich poważne wątpliwości (niektóre w ogóle nie powinny być procedowane), opór społeczny wobec tych inwestycji jest wielki. Dodatkowo w uzasadnieniu uchwał, w opisach procedury, nie ma informacji o uwagach wniesionych po modyfikacjach wniosku. Nic, zero. To może podchodzić pod złamanie procedur ustawowych.

Jak zagłosuje Komisja i później Rada Miasta? To się okaże.

Zgodnie z prawem obywatele i obywatelki mają prawo i przywilej uczestnictwa w obradach Komisji oraz całej Rady Miasta do czego serdecznie zapraszamy ❤️

My się wybieramy 🥰

24/07/2026

Serdecznie Was wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w programie na żywo „To jest temat” ws. inwestycji mieszkaniowej przy ul. Chorzowskiej 1. Powiemy parę słów na temat tej inwestycji, która na zawsze zmieni oblicze naszego miasta.

Program odbędzie się dzisiaj, o godzinie 10:00 (zbiórka o 9:45), na skwerku przy budynku starego banku od al. Korfantego (link do mapy w komentarzu).

Zdajemy sobie sprawę, że zaproszenie jest wysłane późno, ale cóż... telewizja ma swoje prawa. Tych, którzy nie będą mogli wziąć udziału zapraszamy do oglądania programu w TVP Info, dzisiaj o godzinie 10:00.

13/07/2026

Być może już jako ostatni, ale wcale nie najgorsi, informujemy Was o tym, że prace nad objęciem Parku Śląskiego ochroną w postaci Obszaru chronionego krajobrazu ruszyły.

W ubiegłą środę (8 lipca br.) miało miejsce uroczyste powołanie Zespółu Roboczego, który ma określić warunki tej ochrony. Zupełnym przypadkiem ta data jest dość symptomatyczna. To właśnie w lipcu 1951 roku, równo 75 lat temu, ruszyły prace – w dużej mierze prace społeczne – budowniczych Parku. Dziś mamy okazję kontynuować dzieło naszych babć, dziadków, ojców i matek, a także wielu spośród Was. Przecież piszecie nam, że i Wy sadziliście tam drzewa, które dziś cieszą nasze oczy. Nie zawiedziemy.

W skład Zespołu, któremu przewodzi Wicemarszałkini Joanna Bojczuk, wchodzą reprezentanci i reprezentantki strony społecznej, urzędu marszałkowskiego, urzędów miejskich Chorzowa i Katowic, a także wszystkie podmioty działające w Parku. W tym szerokim gremium strona społeczna, dzięki Waszemu potężnemu mandatowi, ma bardzo silną pozycję i skrzętnie ja wykorzystamy.

Staliśmy i stoimy na stanowisku, że:

➡️ reprezentujemy społeczeństwo, które DOMAGA się tej ochrony. Zebraliśmy niemal cztery i pół tysiąca podpisów pod takimi, a nie innymi zapisami uchwały. W związku z proponowanymi w naszym projekcie zakazami nie ma ŻADNYCH ZAGROŻEŃ dla dalszego normalnego funkcjonowania Parku. Nie widzimy zatem sensu rezygnacji z jakichkolwiek zapisów naszej uchwały. Ochrona obowiązującą w Parku ma być możliwie jak najszersza. Jakiekolwiek ustępstwa mogą być stosowane wyłącznie na skutek merytorycznych przesłanek.

➡️ projektowany Obszar chronionego krajobrazu musi być tożsamy z terenem krajobrazu priorytetowego Park Śląski. Od tego warunku nie przewidujemy żadnych odstępstw, nawet o milimetr kwadratowy. Niestety, nad czym również ubolewamy, ochrona nie obejmie Parku w całych jego historycznych granicach. Zabraknie terenów po byłym Ośrodku Postępu Technicznego – z przyczyn proceduralnych (nie zostały one uznane za tereny o wyjątkowych walorach krajobrazowych w Audycie Krajobrazowym), ale również politycznych. Głową muru nie przebijesz, choćbyś nie wiem jak próbował. Wycisnęliśmy maxa jeśli chodzi o obszar ochrony, znalazł się w nim nawet chorzowski Park Redena. Nie jest to jednak nasze ostatnie słowo w kwestii OPT, nie oddajemy go w ofierze. Walka o te tereny trwa i będzie trwała, tylko na innych płaszczyznach. Naprawdę, potrafimy działać wielotorowo.

Jesteśmy dumni z naszej pracy. Koniec końców doprowadziliśmy do sytuacji, że po 75 latach istnienia Park Śląski będzie chroniony prawem. A także do tego, że zakres tej ochrony jest zależny od decyzji podejmowanych przy udziale społeczeństwa.

Nie będzie łatwo. Tempo prac Zespołu przytłacza (to dla tych, którzy twierdzą, że został on powołany, by latami pracować). Wybieramy wszystkie możliwe urlopy i stajemy po stronie Parku w każdej dyskusji podczas prac Zespołu i podzespołów. Mierzymy się z różnymi oporami, wielkimi i małymi oponentami, ale brniemy do celu. Z miłości do Parku. Dziś wszystkie urzędy i instytucje z parkiem związane drżą w posadach od tej miłości maleńkiej.

Bądźcie z nami, potrzebujemy Waszego wsparcia 💚

10/07/2026

Dziś kończymy nasz maraton z niektórymi katowickimi lexami (i jednocześnie z tymi żmudnymi, prawniczymi postami). Musicie mieć świadomość, że to oczywiście nie koniec, bierzemy udział w ultramaratonie. Na dzień dzisiejszy już dwa wnioski, do których złożyliśmy uwagi zostały delikatnie zmienione (kosmetycznie) co skutkuje prowadzeniem całej procedury od nowa...

Dlatego też dzisiaj napiszemy o tylko jednym wniosku które nam pozostały do opisania, a który na chwilę obecną nie został zmieniony.
Wniosek 5/26 – Lex Książęca:
Inwestor nie wskazuje wymaganej prawem niesprzeczności z Studium. Nie podano powierzchni zabudowy, powierzchni całkowitej ani innych danych pozwalających obliczyć wskaźnik intensywności zabudowy dla wymaganej części działki. Nie podano także wielkości terenu biologicznie czynnego. Brak tych danych ma znaczenie także na dalszym etapie postępowania.

Plac zabaw i teren rekreacji nie spełnia wymogów § 40 ust. 1 Warunków Technicznych w zakresie dostępności dla osób niepełnosprawnych, gdyż jest zlokalizowany na pierwszej kondygnacji i prowadzą do niego schody.

Parametry inwestycji są nieprawidłowe. Przy powierzchni terenu inwestycji wielkości 6455 m2, jeśli przyjmiemy najwyższą zadeklarowaną powierzchnię zabudowy 5000 m2 i najmniejszą powierzchnię terenów utwardzonych 1000m2 to pozostaje maksymalnie 455 m2 powierzchni biologicznie czynnej na terenie. Tymczasem we wniosku wielkość ta to 664 m2 co jest o 209 m2 więcej niż wynika to z działań matematycznych. Wszelkie wyliczenia oparte na tej wielkości są zatem nieprawidłowe.

Inwestor deklaruje liczbę miejsc postojowych, ale nie wskazuje gdzie i jak chce je zaprojektować.
UWAGI MOŻNA ZŁOŻYĆ TYLKO DO DZISIAJ (10.07.2026 R.) DO PÓŁNOCY. Swoje uwagi udostępnili też społecznicy z Ochrońmy Zieloną Ligotę i Panewniki (znajdziecie je w komentarzu)

Wystarczy wysłać maila, podpisać się z imienia i nazwiska, wpisać adres. Nie trzeba mieszkać w Katowicach. Powodzenia

07/07/2026

Dzisiaj kolejne lexy na rozkładówce, porozmawiajmy o ul. Mieszka I i Boya-Żeleńskiego.

Wniosek 10/26 – Lex Mieszka I:
Znów mamy do czynienia z niedopatrzeniami strony urzędowej, które zauważone powinny dyskwalifikować wniosek na samym początku. Właściwie nie powinniśmy nawet o nim rozmawiać, bo nie powinien opuścić urzędu. Po raz kolejny, teren jest skomunikowany z drogą publiczną poprzez drogi wewnętrzne, których szerokość jest mniejsza niż wymagane ustawą 6m (czy oni to w ogóle sprawdzają?), co jest niezgodne z prawem (art. 17 ust. 1 pkt 1 specustawy mieszkaniowej). Także droga wewnętrzna zaprojektowana na terenie inwestycji prowadząca od ul. Tysiąclecia do parkingu terenowego ma szerokość mniej niż 6m.

W tym wniosku mamy do czynienia z sytuacją, która nawet nas zaskoczyła, a widzieliśmy wiele. Inwestor rozszerzył teren inwestycji o fragment będącej własnością miasta Katowice i stanowiącej publicznie dostępne tereny zieleni urządzonej! Wszystko po to, by we wniosku sztucznie poprawić parametry urbanistyczne inwestycji (powierzchni biologicznie czynnej oraz intensywności zabudowy), które bez tej powierzchni nie spełniają parametrów wynikających ze Studium. W sensie prawnym Inwestor mógł tak zrobić (mógł nawet włączyć Park Śląski!), ale nie możemy akceptować sytuacji, w której istniejąca miejska zieleń publiczna zostaje włączona do terenu inwestycji wyłącznie jako powierzchnia statystyczna pozwalająca obniżyć intensywność zabudowy i podwyższyć udział powierzchni biologicznie czynnej. W związku z powyższym, nie można uznać wykazania niesprzeczności z ustaleniami Studium jako skutecznego i nie budzącego wątpliwości.

Wniosek 5/26 – Lex Boya-Żeleńskiego:
Urząd Miasta codziennie pracuje nad tym, by mieszkańcom i mieszkankom żyło się jak najlepiej. Tworzy, za duże pieniądze, poważne opracowania, jak mapa akustyczna hałasu przemysłowego. Przyjrzeliśmy się jej w rejonie nowo planowanej inwestycji.

Okazuje się, że na prawie całym terenie normatywny poziom hałasu jest przekroczony. Zarówno w dzień jak i w nocy. Nie jest tak, że musieliśmy być bardzo dociekliwi i szukać tej informacji, Inwestor sam o niej wspomina. I ok, ludzie są dorośli, jeśli chcą mieszkać w hałasie i nigdy nie wpuszczać do mieszkania świeżego powietrza ukrytego za dźwiękoszczelnymi oknami, to proszę bardzo. Natomiast trudno nam sobie wyobrazić sytuację, w której Rada Miasta progresywnych Katowic, pozwala na stawianie nowej zabudowy w rejonie narażonym na nadmierny hałas. Po co w takim razie normy hałasu i mapy akustyczne?

A parkingi? Teoretycznie wszystko jest ok, Inwestor deklaruje ich odpowiednią ilość, ale nic poza tym. Nie pokazuje się w w koncepcji urbanistyczno-architektonicznej sposobu ich zapewnienia, nie można zweryfikować czy mogą powstać. Dodatkowo dla potrzeb obsługi lokali użytkowych nie zaprojektowano choć jednego miejsca postojowego dla niepełnosprawnych, co jest niezgodne z obowiązującym prawem.

My nasze uwagi złożyliśmy w biurze podawczym Urzędu Miasta Katowice, ale każdy może to zrobić również za pośrednictwem poczty elektronicznej – na adres [email protected]

UWAGI MOŻNA ZŁOŻYĆ DO JUTRA (8.07.2026 R.) WŁĄCZNIE.

Wystarczy wysłać maila, podpisać się z imienia i nazwiska, wpisać adres. Nie trzeba mieszkać w Katowicach. Powodzenia

06/07/2026

Przyjrzeliśmy się kilku katowickim lexom (ostatnio głównie tym się zajmujemy 😁) i złożyliśmy nasze uwagi. Niestety – to z całą pewnością nie koniec, ale nie zrażamy się i będziemy pracować tak długo jak to konieczne. Lex deweloper, to taka szczególna ścieżka uzyskiwania pozwoleń na budowę, w której RADA MIASTA decyduje, czy wyrazić zgodę na daną inwestycję.

Radni i Radne to też ludzie, nie muszą się znać na wszystkim i to zupełnie zrozumiałe, że tak nie jest. Dlatego szczególnie ważne jest, by otrzymali z Urzędu Miasta RZETELNĄ I PRAWDZIWĄ opinię na temat danego wniosku. Jak już wcześniej wspominaliśmy, bywa z tym różnie. Dlatego też publikujemy najważniejsze uchybienia, które znaleźliśmy w dwóch wnioskach o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej: przy ul. Bytkowskiej i 1 maja 88. Możecie z nich skorzystać jeśli chcecie i złożyć swoje uwagi, czas na to jest do jutra włącznie, (7.07.2026 r.). W kolejnych dniach będziemy publikować kolejne uwagi, od Książęcej po Mieszka I.

Skoro wnioski są procedowane, to zapewne tak jak w poprzednich przypadkach UM Katowice wydał opinię, że „Inwestycja spełnia standardy lokalizacji i realizacji inwestycji mieszkaniowych, o których mowa w art. 17 specustawy oraz uchwale Rady Miasta Katowice Nr XVIII/311/25 z dnia 24 lipca 2025 r. w sprawie określenia lokalnych standardów urbanistycznych na terenie miasta Katowice”. Jak jest naprawdę?

1. Wniosek nr 11/26, Lex 1 maja 88:

Wniosek nie spełnia wymogów lokalnych standardów urbanistycznych miasta Katowice określonych przez nie w Uchwale nr XVIII/311/25ipj Rady Miasta Katowice z dnia 24 lipca 2025r. (z póź.l zm.), w zakresie wymogów zawartych w § 1 pkt 8:
„określa się liczbę miejsc postojowych niezbędnych dla obsługi realizowanej inwestycji
P wynoszącą co najmniej:
a) 1,25-krotności liczby mieszkań przewidzianej do realizacji w ramach inwestycji
mieszkaniowej”.

Wg informacji zawartych we wniosku przewiduje się realizację 60-80 mieszkań co powinno odpowiadać 75-100 miejscom postojowym. Tymczasem Inwestor wykazuje utworzenie 89 miejsc, przy czym aż 20 z nich to tzw. miejsca zależne, dostępne poprzez inne miejsca postojowe. Jak wynika z jednolitej linii orzeczniczej - „Miejsce podwójne nie oznacza tego samego co dwa miejsca. To zaś powoduje, że istotna jest jedynie liczba niezależnych, odrębnych miejsc postojowych.” (WSA w Poznaniu: II SA/Po 15/19) W związku z powyższym, należy uznać, że liczba miejsc wynosi 69 w miejsce wymaganych 100.

We wniosku Inwestor wskazuje jako zasadniczy wjazd na teren inwestycji zjazd, który obecnie nie istnieje, a jego wykonanie budzi istotne wątpliwości techniczne z uwagi na kolizję ze słupami trakcji tramwajowej! Samo wskazanie projektowanego zjazdu, bez wykazania możliwości jego wykonania i uzgodnienia z właściwymi podmiotami, nie powinno być uznane za wystarczające. W orzecznictwie dotyczącym dostępu do drogi publicznej podkreśla się, iż dostęp ten nie powinien mieć charakteru wyłącznie hipotetycznego, lecz powinien zapewniać realną możliwość przejścia i przejazdu (NSA II OSK 478/20).

2. Wniosek 2/2026 – Lex Bytkowska [społeczne uwagi, które przeanalizowaliśmy i popieramy]:

Brak spełnienia wymogów § 1 pkt 2 lokalnych standardów urbanistycznych w zakresie drogi dojścia do szkoły.
Deweloper podaje 670 m do budynku SP nr 17 przy ul. Dekerta 1. Wg informacji zamieszczonych na stronie szkoły: „Posiadamy dwa budynki. W budynku przy ul. Dekerta 1 uczą się uczniowie klas IV-VIII, natomiast w budynku zlokalizowanym przy ul. Józefowskiej 52 uczniowie klas I-III.” Odległość terenu inwestycji od budynku przy ul. Józefowskiej wynosi ponad 900 m. Lokalne standardy mówią o szkole podstawowej, nie warunkując wymogów od wieku uczniów, zatem w tym wypadku, odległość dojścia winna być spełniona dla obu budynków wskazanej placówki. W związku z powyższym, nie jest spełniony wymóg lokalizacji inwestycji w odległości max 750 m od szkoły podstawowej.
Dodatkowo teren objęty wnioskiem został powiększony o część działki 122/4, którą wykorzystano do poprowadzenia ścieżki będącej częścią dojścia do szkoły. Na działce tej aktualnie prowadzona jest budowa w oparciu o pozwolenie na budowę wydanym w dniu 13 stycznia 2026 r. dla innego podmiotu! Nie ma żadnych gwarancji, że tą drogą będzie można iść do szkoły. Zgodnie z art. 17 ust. 2 specustawy mieszkaniowej i lokalnymi standardami urbanistycznymi, zapewnienie dostępu do publicznej szkoły podstawowej jest warunkiem bezwzględnym.

My nasze uwagi złożyliśmy w biurze podawczym Urzędu Miasta Katowice, ale każdy może to zrobić również za pośrednictwem poczty elektronicznej – na adres [email protected]

Wystarczy wysłać maila, podpisać się z imienia i nazwiska, wpisać adres. Nie trzeba mieszkać w Katowicach. Powodzenia

Chcesz aby twoja organizacja była na górze listy Organizacja Non-profit w Katowice?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Strona Internetowa

Adres


Katowice
40-001

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy KATO Protest umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Subskrybuj

Powiadomimy Cię, gdy cokolwiek zdarzy się w Katowice.