Neuroverse

Neuroverse

Udostępnij

Jesteśmy poradnią psychologiczną dla osób neuroatypowych, stworzoną przez atypowych specjalistow :)

25/09/2026

To nie jest ogłoszenie o rekrutacji, postanowiłam jedynie napisać wyjaśnienie, jak u nas wygląda dołączanie do zespołu, żeby ograniczyć sobie i dyrekcji trochę pracy ;) . Czyli instrukcja, jak być z nami :) .

Spływa do nas naprawdę mnostwo CV wraz z listami motywacyjnymi, w ktorych piszecie, że jesteśmy super i bardzo byście chcieli być w takim zespole. Piszecie też, czego od nas potrzebujecie, np. zespołu z psychiatrą do zaliczenia stażu albo kogoś, kto pomoże zapełnić pusty grafik na start, albo kogoś, kto pomoże się rozwinąć, bo przecież... Jesteśmy tacy super. W zamian oferujecie dyplomy, profesjonalizm, zaangażowanie w pracę i dostępność godzinową. Dajecie nam to, bo przecież... Jesteście super, my też jesteśmy tacy super.

Ja uważam, że jesteśmy super i Wy pewnie też jesteście super. Myślę, że jesteśmy super, bo jako lider się postarałam przy doborze osób, które w tym zespole są, teraz stara się też dyrekcja (tak, mamy coś takiego, jest hierarchia administracyjna tu!). Nie zawsze się udało, ale w większości tak :) . Staramy się też, żeby jakość usługi była spoko, bo oprócz tego, że tworzymy i odpowiadamy na standardy zgodne z wymaganiami WHO, to tak się lubimy, że dzielimy się wiedzą za free, interwizujemy i superwizujemy sie za free (nie wszyscy - jak chcemy), dzielimy się za free tworzonymi przez nas matweriałami - nie dlatego, że tak trzeba i ktoś tak kazał, tylko po prostu się lubimy i tak chcemy. A jak nie chcemy to sobie nawzajem płacimy, sami decydujemy. Dostęp do naszych szkoleń dla naszych specjalistów jest oczywiście za free. Dostęp do mnie jako osoby "merytorycznej" jest za free. Jest społeczność i jest wspólny wyjazd na wakacje z rodzinami i psami za "firmowe", są prezenty na święta. Jest też budżet na terapie i diagnozy niskopłatne i bezpłatne dla pacjentów, ktorym sie w trakcie juz rozwiniętego procesu noga finansowo powinęła. Jest marketing, jest sekretariat, jest rozwój i możliwość dywersyfikacji dochodów przez prowadzenie lub moderowanie szkoleń, są SMSy, praca zdalna, gabinety w mieście, w którym się chce pracować, ale przede wszystkim jest wspólnota (nie spełniamy kryteriów dla sekty, za cienka na to jestem i za mało hajsu zdzieram). Jest też jedna z lepszych stawek na rynku, bo nie procentowa, a zawsze, niezmiennie po prostu "zabieram" na "obsluge" i to co wyżej konkretną, stałą kwotę, od wszystkich taką samą z tego, co płaci pacjent za 1h. Oznacza to, ze osoby z niższymi stawkami i w domysle mniej doświadczone lub ze słabsza rozpoznawalnością mają ten % "gorszy". Stawka reguluje się sama poprzez popyt, oscyluje między 72-85% w zależności od skilli, umowy (B2B czy UZ) i stawki dla pacjenta. Poprawiają się skille, doświadczenie, rozpoznawalność = poprawia się stawka.

To wszystko, co powyżej to są zasoby. Tak potrzebne w tej pracy - żeby być w tym dobrym, nie wypalić się i też nie doznać wtórnej traumatyzacji. Wspieramy się, pilnujemy sobie dzieci, wozimy sie do lekarzy, zapraszamy na obiady, nocujemy w swoich domach jak tułamy się po szkoleniach, odbieramy się z dworców, wychodzimy wspólnie jeść, gadamy "na priv". Bo się lubimy, tak prywatnie. Tak wyszło i to jest fajne. Tworzymy takie swoje "plemię". A ja się uważam tu za osobę, której rolą jest buldożerowanie dla zespołu drogi do spokoju i rozwoju, przecieranie szlaków i słuchanie potrzeb, adresowanie ich. I oczywiście rozliczanie miesiąca z księgową (sic!) 😂.

Przechodzimy do meritum czyli tego, kiedy jest sens do nas pisać.

Nie prowadzimy otwartej rekrutacji. Do zespolu zapraszamy osoby, które albo poznaliśmy na szkoleniach sami się szkoląc (mamy fajną ekipę poznaną na szkoleniach EMDR i TSR i na stażach klinicznych), których poznaliśmy współpracując przy innych okazjach lub które były na szkoleniach u nas lub my u nich. Zwykle sami wychodzimy z inicjatywą.

Żeby to miało sens, to musimy się najpierw dobrze poznać. Chcę tu dobrych ludzi i jednocześnie takich, dla których ważne są te same wartości, co dla mnie: autentyczność/prawda ponad wygodę i lęk lub obietnicę relacji. Autonomia, z ktorej wynika zaufanie - ja ufam, nie nadzoruje, nie sprawdzam, ale liczę na samodzielność i odpowiedzialność, zdrowy rozsądek. Szacunek - do wszystkich - współpracowników, pacjentów, ludzi, zwierząt, przestrzeni, którą tworzymy. Empatia, miłość, współczucie. Odwaga i bunt oraz zaufanie do siebie i pacjenta - jeśli superwizor, który nie zna pacjenta każe brnąć w coś, czego pacjent nie chce lub ewidentnie mu ten zabieg/nurt szkodzi, to liczę na zdrowy rozsądek i umiejętność "postawienia się" w obronie autonomii i dobrobytu pacjenta. Jak masz jakieś dyplomy, certyfikaty, superwizje to super, ale same dyplomy to nie do końca to, czego szukamy.

Psychologu, terapeuto, coachu i psychiatro - ja muszę skądś się dowiedzieć, że jesteś dobrym człowiekiem i mamy wspólne wartości, bo inaczej się nie dogadamy, więc zanim napiszesz spróbuj zrobić tak, żebym to wiedziała :) . Nie chcę tu osób, które "dają godziny" a nie chcą wnieść nic w zespół. Wystarczy obecność, nie chcę "duchów", ktore przychodzą do pracy, potem wychodzą, "do bramy i sie nie znamy". Nie chce też ludzi sztucznie "perfekcyjnych", uwielbiam autentyczność i nasi pacjenci i klienci to jest dokładnie ta grupa, dla której "nieskazitelny psycholog, wzór do naśladowania" nie podziałał. Nieskazitelnych ludzi nie ma, to nie jest autentyczność. Żeby zaufać i zadbać o jakość zespołu muszę wiedzieć, jakim jesteś człowiekiem. Nie wystarczy raz pogadać, bo bycie to proces, bycie trwa "na stałe". I żeby zaufać muszę wiedzieć, że mój, nasz styl bycia Ci nie przeszkadza - choćby to, że duzo klniemy, czasem żarty są dziwne albo niestosowne, popelniamy gafy, mamy raz więcej a raz mniej energii, monologujemy a potem milczymy i tak w kółko.

Nie chce Twoich godzin ani stosu dyplomów. Otwarte mam ręce dla dobrego człowieka, który nie skrzywdzi pacjentów, który szczerze chce pomóc, ktoremu podoba się nasz sposób pracy, z którym fajnie sie kolegować i który nas polubi :) .

Więc zapraszam do "wyłapywania" nas na szkoleniach, grupowych superwizjach i nawiązania kontaktu - najczęściej można nas znaleźć na wątkach związanych z EMDR, IFS, TSR, pracy z traumą i dysocjacją, można też dołączyć do naszej grupy networkingowej na Whatsapp po uczestnictwie w którymś z naszych szkoleń. Dajcie się polubić, polubcie nas a potem gadajmy.

Nie prowadzimy i nie będziemy prowadzić rekrutacji. Bycie z nami zaczyna się na wspólnym evencie :) .

P.S. Jedna z najlepszych osób, jakie znam i są w tym zespole na początku dała 1 (jedną) godzinę w tygodniu. I to było okey. Teraz mam w niej wspaniałą przyjaciółkę, dużo godzin w grafiku, dwa, wspólne szkolenia, hortensję i wspólne wakacje. Było warto :) .

Rock on! xD

23/09/2026

Często na naszych szkoleniach pada pytanie skąd ja wziełam te wywiady, które Wam pokazuję i czy można je kupić. Wywiady zrobiłam sama, nie można ich kupić z dwóch powodów: po pierwsze to jest autorski materiał wykorzystywany wyłącznie w Neuroverse, pytania napisałam pod siebie i w zasadzie tylko ja i mój zespół wiemy, jak je zadać, żeby zebrać te dane, o które chodzi a po drugie ja im nie zrobiłam żadnej standaryzacji ani psychometrii - to czeka na mój doktorat i mobilizację dwojga ludzi z ADHD (mnie i mojego promotora, także takie życie). Choć dane mam już zebrane i wychodzi na to, że materiał jest całkiem git. Niemniej jednak głowa do góry - możecie sobie swoje materiały zrobić sami :) . Bo psychologowie mają takie narzędzie w swoim narzędziowniku, którym jest robienie narzędzi do tego, co potrzebują😂.

Ja to robię tak, że biorę ICD-11 w jedną rękę a w drugą doświadczenie kliniczne z pacjentami. Biorę kryteria diagnostyczne po kolei i dopasowuje do nich pytania, które zbiorą mi dane na temat spełniania danego kryterium lub nie. To, jak brzmią te pytania wynika już właśnie z doświadczenia pracy z pacjentami. Jeśli w kryteriach mam takie zadanie aby stwierdzić, czy objaw jest ciągły od czasu wieku rozwojowego, to dzielę sobie wywiad na dwa - jeden dotyczy dzieciństwa, drugi dorosłości (dokładnie tak macie w DIVA 5), a pytania zmieniam, żeby były bardziej adekwatne dla wieku dziecięcego, a później dla dorosłego, uwzględaniając, że ktoś może maskować i kompensować. Czyli nie kończę na zadaniu pytania: czy odwzajemniasz relacje społeczno-emocjonalne (sic! jak to w ogóle brzmi - zadaję je inaczej zupełnie), ale pytam też, czy ktoś musiał się tego uczyć i jeśli tak to po co/czemu, czy ma jakiś wzorzec w głowie, czy czasem się gubi i jeśli tak, to od czego to zależy, a poza tym to od kiedy tak ma. Jeśli mam kryteria dodatkowe oprócz objawowych, to również je uwzględniam, np. kryterium upierdliwości w życiu pacjenta - dodaje tam takie pytania o funkcjonowanie w różnych obszarach i co pacjent o tym uważa. Tworzę też ankiety i wywiady dla ludzi z otoczenia pacjenta, bo to też wartościowe źródło danych - robię to również w oparciu o kryteria diagnostyczne.

I to nam działa. Nie zadajemy pytań o trudności, których w kryteriach nie ma - np. przy ADHD nie pytamy o lęk przed odrzuceniem, a przy autyzmie nie pytamy o samoocenę. Mamy dość szczegółowy wywiad wstępny, który serio pozwala nam mocno zawęzić hipotezy badawcze, żeby nie ciorać pacjentów (i siebie) zbędnymi badaniami i spotkaniami. Między innymi dlatego nie musimy się spieszyć mimo dokładnego różnicowania w wywiadzie celowanym dla sprawdzenia danej hipotezy i możemy sobie też pozwolić na zatrzymanie się i udzielenie wsparcia pacjentowi, kiedy jest ciężko.

Do tej pory zrobiłam sobie takie scenariusze do:
- wywiadu wstępnego
- wywiadu rozwojowego
- wywiadu na ASD, do ADHD używam DIVA 5
- do PTSD i cPTSD
- zaburzeń dysocjacyjnych - w tym DID
I powyższe w wersjach dla dzieci w różnym wieku i dorosłych, a dla dorosłych jeszcze mam dla:
- choroby afektywnej dwubiegunowej
- zaburzeń z grupy schi-
- zaburzeń osobowości
- Zosia zrobiła dla OCD

Działają nam lepiej niż narzędzia z "gotowców" typu ADI-R, ACIA, DASI, a nawet TADS, bo dokładnie wiemy, o co chcemy zapytać, jakie dane uzyskać i na jakie konkretnie kryteria diagnostyczne szukamy potwierdzenia lub negacji i są dużo lepiej dostosowane do ICD-11, które czeka nas mam nadzieję od stycznia, a do tego dopasowane są do naszego stylu diagnozowania - diagnozy opartej właśnie na zasadach procesu terapeutycznego.

Pokażemy Wam te skrypty na nadchodzących szkoleniach (październik i listopad), a nasz psychometra-naukowiec Grzesiek Pochwatko pichci Wam już szkolenie takie dokładnie o tym, jak takie narzędzia z sensem tworzyć. Ja się nauczyłam od niego :) .

Link do pełnego kursu i szkoleń osobno w komentarzu :) .

Zapraszamy!

20/09/2026

Pracuję z dziećmi neuroatypowymi i sama jestem neuroatypową mamą neuroatypowego sześciolatka. Możnaby przypuszczać, że najtrudniejsze dla mnie jako rodzica jest to, że moje dziecko wisi na karniszu, drze się zamiast mówić, zmienia zdanie co 5 minut lub jadłoby tylko suche płatki kukurydziane bez mleka, ale będę przewrotna - nie to xD. Mega upierdliwe dla mnie jest prowadzenie go przez świat zbudowany z zasad, których sama nie czaję intuicyjnie (tak, jestem psychologiem, nauczyłam się wiele ale jeśli coś jest nowe, to nadal przypał). Jestem przerażona przyszłym rokiem, kiedy Młody pójdzie do szkoły. Pamiętanie o zebraniach, formularzach, terminach, stroju na WF plus do tego wiadomość na Librusie o 21:37, że moje dziecko cośtam. Będę musiała wiedzieć kiedy wypada się odezwać na zebraniu, jak się odezwać, jak powiedzieć, że coś nie działo żeby nie zabrzmieć jak Karyna. Będę musiała tłumaczyć Młodego przed nauczycielami, tłumaczyć nauczycieli przed Młodym. Jednocześnie sama będę musiała nauczyć się rozumieć ten społeczny teatr mimo tego, że jestem psychologiem i mogę godzinami monologować o funkcjach wykonawczych, regulacji emocji, przeciążeniach sensorycznych, komunikacji, rozwoju i zachowaniu xD, ale nie pytajcie mnie, co dokładnie oznacza ton głosu Pani Nauczycielki, kiedy powie: "no cóż, zobaczymy". Nie mam pojęcia i pewnie nigdy się nie dowiem.

Od rodziców oczekuje się naprawdę zajebiście wielkich zasobów do planowania, pamiętania, organizowania, przełączania uwagi, tolerowania nagłych zmian, regulowania emocji swoich i cudzych, przetwarzania niejednoznacznych komunikatów i prowadzenia negocjacji. Aha, i odrabiania lekcji bo to już wszyscy wiemy, że szkoła nie umie zrealizować narzuconego jej programu nauczania w swoich ścianach, trzeba iść do domu i tam napie*dalać jeszcze 2-3h, żeby ogarnąć i przećwiczyć program, najczęściej w asyście rodzica lub korepetytora. Temat rzeka jeśli chodzi o niedostosowanie sposobu nauczania do możliwości dziecięcych (nie tylko dzieci neuroatypowych) - pisałam już o tym. Nie wiem, czy wiecie, ale trudności dziecka w zakresie funkcji wykonawczych i samoregulacji wiążą się z większym stresem rodzicielskim, przy ADHD dziecka jeszcze mamy ADHD rodzica i cały system rodzinny funkcjonuje zupełnie inaczej, niż się tego oczekuje. Neuroatypowy rodzic musi być tłumaczem pomiędzy dwoma światami, samemu nie należąc do tego, który musi tłumaczyć. W jednym z (co prawda małym) badanku matki autystów mówiły, że kontakt ze szkołą to "war zone" - pole bitwy, i że to one są postrzegane jak "problem". Bo wiecie, może my, rodzice neuroatypowi, mówimy zbyt dosłownie i zbyt konkretnie, może zadajemy dużo pytań, potrzebujemy klarowności, piszemy długie wiadomości, żeby uwzględnić wszystko i wku*wiamy się, że mamy odpowiedź tylko na pierwsze zagadnienie. Na pewno taki rodzic może byc mega zje*bany, wypalony, wymęczony, bo poza byciem rzecznikiem dzieciaka nadal trzeba iść do pracy, zrobić zakupy, jedzenie, pranie, iść do lekarza, wyprowadzić psa i handlować z jakąś zmianą planów. I zdjąć dziecko z karnisza. Jeszcze udawać, że się ma wszystko pod kontrolą na wypadek, gdyby sąsiedzi zauważyli, że dziecko je tylko kluski a wieczorami z przebodźcowania wrzeszczy w meltdownie, a my nie możemy mu pomóc. I żeby nam MOPS na chatę nie wjechał.

Mam prośbę do nauczycieli, psychologów, lekarzy, pedagogów, niań (i sąsiadów): wpierając neuroatypowe dziecko pamiętajcie, że tam jest też (prawdopodobnie) neuroatypowy rodzic. Nie trzeba być zajebiście zorganizowanym, zawsze pod telefonem, odpornym na chaos, dyplomatycznym, elastycznym żeby być dobrym rodzicem, bo to nie ma nic wspólnego z miłością i dostępnością emocjonalną ani budowaniem bezpieczeństwa dla dziecka. I myślę, że komunikacja między specjalistą a rodzicami powinna być dwustronna, a nie polegać na dawaniu instrukcji rodzicowi, które ten ma wykonać i "być konsekwentnym".

A Wy, rodzice, macie prawo prosić o konkretne rozwiązania pomagające Waszemu dziecku funkcjonować. Macie też prawo dostawać informacje na piśmie, kiedy Wasza pamięć robocza czy uwaga funkcjonuje nietypowo. Nie musicie też spełniać wszystkich, neurotypowych standardów "dobrego rodzicielstwa". Dziecko da radę "przeżyć" paluszki rybne na obiad, kiedy jesteście wypruci. Prawdopodobnie też przeżyje brak stroju w kropki w "Dzień Kropki", o którym dowiedzieliście się w przeddzień wieczorem i o ile będziecie dla niego dostępni emocjonalnie i dostrojeni :) . Budujcie środowisko pod swoją rodzinę i swoje fukcjonowanie zamiast bez końca próbować dopasować swój mózg do środowiska, bo to nie zadziała. I wybierajcie bitwy - nie każda uwaga nauczyciela wymaga całej wojny, ale też nie wymaga tego, żebyście uznali, że nauczyciel zna Wasze dziecko lepiej, niż Wy. Najlepsza współpraca jest tam, gdzie obie strony są gotowe na przyjęcie swoich perspektyw.

Trzymajcie się tam w tych szkołach.

Aha, Kobieta Od Marketingu kazała mi w komentarzu dać link do naszych warsztatów dla rodziców :) .

A na ilustrację daję Wam zupkę cieciorkową, którą zażyczył sobie Młody, którą gotowałam 2 dni, a której nie zjadł. Nawet nie spróbował.

18/09/2026

Nazwa "grupa wsparcia" może odstraszyć dokładnie te osoby, dla których ją stworzyliśmy ;) . Nie damy Wam tu korpo-ciepełka ani obietnicy, że wszyscy się zaprzyjaźnicie, ale damy Wam grupę dla osób, które nie lubią grup, a potrzebują kontaktu z drugą osobą, szczególnie taką, która "ma tak jak Wy", bez wychodzenia z domu. Na tej grupie nie trzeba będzie się tłumaczyć z tego, że hałas boli, small talk to nieporozumienie a zmiana planów rozwala cały dzień. Nasza grupa nie wymaga bycia ekstrawertykiem, nie trzeba być rozmownym, zabierać głosu na każdym spotkaniu, opowiadać o sobie bez gotowości. Można przyjść i najpierw po prostu sobie być, mamy z tym luz - to nie będą "zawody w byciu społecznym". Nie musicie też mieć oficjalnej diagnozy. Uwierzymy na słowo :) . Przy okazji dostaniecie psychoedukację na temat neuroatypowości, może to pomoże lepiej zrozumieć siebie i zaplanować swoje środowisko tak, żeby zużywać mniej energii na ch*jowe rzeczy, a więcej na regulację i rzeczy fajne?

Jeśli to wydaje się ciekawe, to właśnie mamy nabór na nową edycję, która rusza pod koniec października. Grupę prowadzą psychologowie: Zuzanna Szal i Wojtek Widera.

🔶Szczegóły:
🔸Start: 21.10.2026
🔸Liczba spotkań: 15
🔸Czas trwania jednego spotkania: 90 min
🔸Częstotliwość spotkań: co tydzień
🔸Miejsce: online, platforma Google Meet
🔸Maksymalna liczba osób uczestniczących: 10
🔸Minimalna liczba osób uczestniczących: 8
🔸Koszt: 140zł za spotkanie

🔸Płatność: podzielona na 3 raty po 700zł, wszystkie z góry przed rozpoczęciem pierwszego, szóstego i jedenastego spotkania. Jeśli przy kolejnych płatnościach (ratach) nie zbierze się 8 osób, grupa niestety zostanie rozwiązana.

🔶Porozmawiamy o:
- cechach i funkcjonowaniu osób neuroatypowych
- neurohormonalnych przyczynach objawów ADHD
- neurologicznych przyczynach objawów autyzmu
- funkcjonowaniu mieszanym - AuDHD
- integracji sensorycznej w neuroatypowości
- stanach meltdownu, shutdownu i burnoutu
- metodach regulacji emocjonalnej
- metodach i nurtach terapeutycznych
- maskowaniu i wypieraniu objawów atypowości

🔶Link do zgłoszenia oczywiście w komentarzu :) .

Zapraszamy!

17/09/2026

Link do zapisu w komentarzu :)

Szkolenie odbędzie się 04.10 i 11.10 online i obejmie temat funkcjonowania mieszanego, zwanego często "złotym ADHD", "AuDHD".

🟪 Plan szkolenia:

Wprowadzenie do AuDHD, 04.10.2026, g. 10:00-12:30 (Zuzanna Gawor-Kotkowska)
- Cechy pozornie wspólne dla ADHD i autyzmu,
- Cechy rozłączne dla ADHD i autyzmu,
- Funkcjonowanie osoby AuDHD,
- Jak odróżnić autystyczny meltdown od emocjonalnego wybuchu w ADHD oraz paraliż motywacyjny od burnoutu

🟪Diagnoza AuDHD,11.10.2026, g. 10:00-13:00 (Zofia Bychowska)
- Przypomnienie podstawowych narzędzi diagnostycznych pomocnych przy neuroatypowości,
- Co osoby autystyczne odpowiadają w przesiewowych testach na ADHD i w wywiadzie DIVA,
- Co osoby z ADHD odpowiadają w przesiewowych testach i wywiadzie na autyzm,
- Case study

🟣Cena obu bloków (wprowadzenie do AuDHD i diagnoza AuDHD): 700 zł.

LICZBA UCZESTNIKÓW SZKOLENIA DLA SPECJALISTÓW JEST OGRANICZONA I WYNOSI 50 OSÓB. SZKOLENIE NIE BĘDZIE NAGRYWANE.

🟣Na życzenie wystawiamy faktury, o ile taka potrzeba zostanie zgłoszona przy zapisie przez formularz.

Zapraszamy!

14/09/2026

Psycholog robi “testy”, a psychiatra łaskawie przybija pieczątkę.

Tak w moim odczuciu diagnozę funkcjonowania psychicznego widzi większość komentujących w Internecie. Albo że psycholog to taki “technik” dla psychiatry od testów, “na usługach psychiatry” - dziś pojawił się bardzo ważny komunikat - chyba PTP na ten temat (nie mogę go już teraz znaleźć, ale podobał mi się max - tam użyto właśnie tego sformułowania “technik”), a ja go podbijam.

Co diagnozuje psycholog? Bo nie robimy testów dla psychiatry z pewnością xD, ale za to badamy funkcjonowanie psychiczne człowieka i do tego jesteśmy stworzeni (przez uczelnię wyższą, ja np. przez SWPS). Badamy rozwój, sposób myślenia, regulację emocji, funkcje poznawcze i wykonawcze (np. jak komuś działa uwaga), relacje społeczne, zachowanie, wzorce funkcjonowania, strategie kompensacyjne, przekonania, nastrój i cokolwiek, czego wymaga od nas sprawdzenie hipotezy badawczej. Testy oczywiście mohą być częścią tego procesu, ale nie możemy na ich podstawie stawiać diagnoz - proces to całość, a każdy test możecie wsadzić w śmietnik, jeśli nie towarzyszy mu wywiad prowadzony przez kogoś ogarniętego. Wnioski z całego procesu produkowane są dzięki zintegrowaniu danych zebranych podczas wywiadu, obserwacji, w testach, w przyniesionej przez pacjenta dokumentacji, informacji od osób trzecich i wiedzy specjalisty na temat tego, jak funkcjonuje człowiek. Efektem takiego badania, a i owszem, jest DIAGNOZA. Psychologiczna, funkcjonalna. Lekarz nie będzie w stanie (a nawet często nie ma prawa) korzystać ze złożonych narzędzi psychometrycznych, prawdopodobnie nie będzie tak oblatany z rozwojówki, z założenia nie ma też tyle czasu na wywiad funkcjonalny, co psycholog. Czyli wynikiem naszej DIAGNOSTYKI jest wyjaśnienie funkcjonowania psychicznego przy wykorzystaniu właściwych dla naszej profesji narzędzi.

Psychiatra nie jest od “zatwierdzania” diagnoz psychologów ani tym bardziej od “przybijania pieczątek” tylko dlatego, że psycholog nie ma PWZ i nie ma dostępu do IKP. To jest INNA diagnoza, oparta na INNEJ kompetencji, której psycholog nie ma, tak samo jak psychiatra nie ma kompetencji psychologa. Objawy nie istnieją w próżni przecież, a diagnoza wymaga przede wszystkim wyjaśnienia, czy te psychologiczne symptomy nie są powodowane przypadkiem aby przez… choroby somatyczne, leki, uboki tych leków, substancje różne, uboki tych substancji… Zaburzenia koncentracji można mieć od przewlekłego niewyspania, infekcji, urazów, chorób neurologicznych, chorób tarczycy i innych somatycznych rzeczy.
Dochodzimy do sedna internetowych wojenek o to, kto może diagnozować, które chyba są wynikiem zapominania, że diagnoza różnicowa to nie tylko odpowiedź na pytanie, czy to ADHD czy PTSD, tylko też czy istnieje jakieś medyczne wyjaśnienie obserwowanych objawów. Psycholog może takie wyjaśnienie podejrzewać, zebrać wywiad dotyczący zdrowia i leków, zauważyć, że objawy się zaczęły po wdrożeniu jakiejś farmakoterapii albo wraz z diagnozą czegoś innego, ale nie wykona lekarskiej oceny stanu zdrowia i nie rozstrzyga MEDYCZNIE, czy określony obraz jest działaniem niepożądanym leku, czy konsekwencją jakiejś innej okoliczności.

To są dwa, różne rodzaje diagnozy odpowiadające na INNE pytania. Nie cierpię tego modelu, że psycholog robi test, który psychiatra chciał, zanosi mu te wyniki a psychiatra “zatwierdza”. To w ogóle nie powinno tak działać, w dobrze prowadzonej diagnostyce nie ma szefa i technika. Psychiatra nie ma prawa psychologowi “zlecać” badania konkretnym narzędziem, a to często obserwuję w zapytaniach pacjentów, np. “psychiatra kazał mi zrobić ADOS-2/MMPI-2/DIVA, więc zróbcie”. Nie - to ja jako SAMODZIELNY specjalista robię wywiad wstępny, stawiam hipotezy i dobieram narzędzia badawcze tak, żebyśmy wszyscy byli zadowoleni (mam na myśli pacjenta i siebie, ja chcę dane, pacjent chce komfortu i ma prawo).

Według mnie najlepszy jest model, w którym psycholog i psychiatra nie “walczą” o to, kto komu ma przybić pieczątkę i żadne nie daje drugiemu wskazówek o tym, jak ma robić swoją robotę. Każdy taki psychiatra, któremu się wydaje, że może zdecydować o tym, jakie mam testy zrobić będzie spuszczony na szczaw tak samo, jak ja lekarzowi nie sugeruję leków, które ma dać pacjentowi. WHO opisuje w ICD-11 CDDR (podręcznik diagnostyczny) diagnozę jako proces MULTIDYSCYPLINARNY. Podobnie chce NICE. Najlepiej by było, gdyby psychiatra nie próbował być psychologiem, a psycholog lekarzem. Pamiętajmy, że na środku stoi człowiek potrzebujący pomocy, często cierpiący i zagubiony.

I ja Was ostatecznie proszę - osoby, które te komentarze piszę, że “tylko lekarz, tylko lekarz” - przestańcie z tym pie*doleniem, że psycholog nie diagnozuje, bo wprowadzacie zamęt, w dodatku nie jest to prawda. Diagnozuje w ramach swoich kompetencji, tak jak psychiatra w ramach swoich. To są dwie, różne kompetencje, które finalnie prowadzą do tego samego - pomocy osobie, która nas potrzebuje. I dlatego osoby obu fachów powinny współpracować - dla zapewnienia najlepszej opieki.

Na ilustrację daję Wam foto naszego zespołowego psychiatry Tomka Rogozińskiego :) .

Szkolenia | Neuroverse 13/09/2026

Dlaczego warto zrobić szkolenie właśnie u nas?

Powod nr 1:
Nie mamy kijka w tyłkach, atmosfera jest luźna, jesteśmy mili, lubimy ludzi, nie oceniamy, możecie zadać każde pytanie - nawet to, które wydaje Wam się bardzo podstawowe i nikt się nie będzie śmiał. Od początku mówimy sobie na "Ty".

Powód nr 2:
Szkolenie jest online, ale nie wymagamy włączonych kamer. Rozumiemy, ze część z Was jest neuroatypowa, potrzebuje stimmować, składać pranie, spacerować, żeby przyswoić treść, którą podajemy bardzo szybko i intensywnie. Zakładamy, że jeśli się zapisaliaście i zapłaciliście, to chcecie z tą wiedzą ze szkolenia wyjść. Traktujemy Was jak dorosłych, których nie trzeba pilnować.

Powód nr 3:
Nasze szkolenia moderowane są przez specjalistę jako osobę wapółprowadzącą. Oznacza to, że na pytania na czacie odpowiedź uzyskujecie w trybie instant. To pozwala nam przekazać Wam maksimum wiedzy w przyzwoitym czasie. Owszem, głowy będą Wam pękać potem, wiec zalecamy poniedziałek zrobić sobie wolny na "przetworzenie".

Powód nr 4:
Mówimy z pozycji samorzeczników - osób neuroatypowych, dlatego oprócz case study dostajecie od groma wiedzy praktycznej, skorelowanej z obszernie podaną teorią. Pokazujemy świat naszymi oczami, abyście mogli dobrze czaić specyfikę naszego myślenia i odbierania otoczenia, ludzi, maskowania i radzenia sobie w normatywnym świecie. Możecie zadawać nam osobiste pytania o nasze funkcjoniwanie. Chcemy się tym z Wami podzielić.

Powód nr 5:
Po szkoleniu dostajecie "przydatną paczkę" - oprócz prezentacji wysyłamy Wam np. testy przesiewowe - te, które są darmowe, żebyście nie musieli grzebać za tym w necie. Dostajecie też pełna bibliografię do przedstawianych treści tak, żebyście również nie zatoneli w PubMedowym bajzlu.

Powód nr 6:
Szkolenie możecie sobie powtórzyć w następnym terminie za symboliczne 50zl. Pierwszeństwo miejsca jednak mają osoby "nowe".

Powód nr 7:
Przed szkoleniem robimy krotkie spotkanie networkingowe, żeby już na szkoleniu nie czuć się jak dzikusy i być bardziej ośmielonym do zadawania pytań. Jest nieobowiązkowe. Po szkoleniu dostajecie dostęp do naszej grupy networkingowej na Whatsapp (dla chętnych), gdzie spotkacie innych specjalistów z życzliwym nastawieniem, chętnych do pomocy, "blitz interwizji" na czacie (oczywiście z ochroną tajemnicy pacjentów, której bardzo pilnujemy). Atmosfera jest przyjazna, raczej nie ma dram a jak są, to ucinamy je szybko, pilnujemy bezpieczeństwa.

Powód nr 8:
Rynkowo nasze szkolenia są... Tanie, jak na ilość, jakość i praktyczność wiedzy, którą przekazujemy. Może brzmi jak bufonada w tym miejscu, ale wniosek ten mamy z feedbacku uczestników, więc pozwalam sobie go tu powtórzyć.

Cena pojedynczego szkolenia: 700-850 zl brutto, w zależności od tematu.

Cena pakietu 5 szkoleń: 3250 zl, oszczędzacie 850 zl, wiec robi się jeszcze taniej.

Daty: październik i listopad, weekendy. Daty sprawdzicie sobie pod linkami w komentarzu.

Oczko puszczam Wam po to, żebyście uwierzyli, ze mamy luz praktycznie ze wszystkim :) .

Zapraszam :)

Szkolenia | Neuroverse Organizujemy szkolenia dla specjalistów oraz superwizje. Jesteśmy na bierząco z najnowszymi standardami diagnostyczno-terapeutycznymi.

10/09/2026

Szkolenie składa się z dwóch bloków i odbywa się online na platformie Google Meet!

🟣Wprowadzenie do ASD, (03.10.2026, g. 14:00-17:30)
*Czym jest spektrum autyzmu,
*Neurochemiczne podstawy, genetyczne przyczyny,
*Triada autystyczna i funkcjonowanie osób autystycznych,
*Najczęstsze współwystępowanie,
*Integracja sensoryczna,
*Maskowanie,
*Dziewczyny w spektrum

🟣Diagnoza ASD, (10.10.2026, g. 14:30-18:30)
*Diagnoza oparta na zasadach procesu terapeutycznego,
*Spektrum autyzmu w klasyfikacji medycznej (ICD-11)

1. Diagnoza dzieci i młodzieży:
-Wywiad wstępny,
-Wywiad rozwojowy,
-Kwestionariusze przesiewowe (M-CHAT-R, AQ, kwestionariusze rozwoju ogólnego i emocjonalnego, kwestionariusz integracji sensorycznej, ADHD/ODD wg ICD-10 i DSM-5), ASRS,
-Obserwacja dziecka w gabinecie,
-Ćwiczenie: case study i analiza wyników testów,
-Ćwiczenie: case study i ocena wyników obserwacji

2. Diagnoza dorosłych:
-Wywiad wstępny,
-Ćwiczenie: case study i ocena, czy kierować pacjenta dalej do diagnozy neuroatypowości,
-Kwestionariusze przesiewowe (AQ, PCL-C, SL-C, BDI II, ASRS ADHD, kwestionariusz integracji sensorycznej),
-Ćwiczenie: case study i analiza wyników testów,
-Ankieta dla osoby, która znała osobę badaną w dzieciństwie,
-Ćwiczenie: case study i porównanie wyników ankiety z wynikiem wywiadu,
-Wywiad diagnostyczny,
-Różnicowanie i maskowanie,
-Dlaczego ADOS się nie sprawdza,
-Przypadek w diagnozie: case study,
-Błąd diagnostyczny: case study,
-Jak skonstruować opinię psychologiczną (dla dziecka i dorosłego)

🟣Cena obu bloków (wprowadzenie do ASD i diagnoza ASD): 850 zł

Link do szkolenia w komentarzu :).

Zapraszamy!

P.S. Jesli komuś podoba się idea naszych szkoleń, to można się zapisać na wszystkie ze zniżką :) . Link rónież w komentarzu :) .

09/09/2026

Ostatnie ze szkoleń na temat neuroatypowości (potem to już trauma i osobowość) odbędzie się 04.10 i 11.10 i obejmie temat funkcjonowania mieszanego, zwanego często "złotym ADHD", "AuDHD".

Szkolenie to należy traktować jako UZUPEŁNIAJĄCE do szkolenia na temat ADHD i ASD, nie będziemy na nim przedstawiać diagnostyki ADHD ani ASD, a jedynie konsolidować wcześniej przedstawione metody i narzędzia.

Wszystkie szkolenia obejmują też możliwość networkingu dla specjalistów, czyli półtoragodzinnego, nieobowiązkowego spotkania, na którym możemy się poznać w celu dalszego wspierania się nawzajem. Spotkanie networkingowe umożliwia otrzymanie zaproszenia do grupy "wsparcia zawodowego" na WhatsAppie, gdzie dzielimy się na co dzień doświadczeniem i wiedzą, ale też tym, co dla nas trudne lub wesołe, budujemy zaufanie, aby swobodnie przekazywać pacjentów w ręce osób ze specjalizacją w wąskim obszarze, której sami nie mamy lub po prostu się tą wiedzą wspieramy. Zachęcamy do udziału w spotkaniu networkingowym :).

Szkolenie składa się z dwóch bloków i odbywa się online na platformie Google Meet! Bloków nie da się rozdzielić - treść szkolenia diagnostycznego będzie wynikała BEZPOŚREDNIO z treści szkolenia wprowadzającego.

🟪 Plan szkolenia:

Wprowadzenie do AuDHD, 04.10.2026, g. 10:00-12:30 (Zuzanna Gawor-Kotkowska)
- Cechy pozornie wspólne dla ADHD i autyzmu,
- Cechy rozłączne dla ADHD i autyzmu,
- Funkcjonowanie osoby AuDHD,
- Jak odróżnić autystyczny meltdown od emocjonalnego wybuchu w ADHD oraz paraliż motywacyjny od burnoutu

🟪Diagnoza AuDHD,11.10.2026, g. 10:00-13:00 (Zofia Bychowska)
- Przypomnienie podstawowych narzędzi diagnostycznych pomocnych przy neuroatypowości,
- Co osoby autystyczne odpowiadają w przesiewowych testach na ADHD i w wywiadzie DIVA,
- Co osoby z ADHD odpowiadają w przesiewowych testach i wywiadzie na autyzm,
- Case study

🟣Cena obu bloków (wprowadzenie do AuDHD i diagnoza AuDHD): 700 zł.

LICZBA UCZESTNIKÓW SZKOLENIA DLA SPECJALISTÓW JEST OGRANICZONA I WYNOSI 50 OSÓB. SZKOLENIE NIE BĘDZIE NAGRYWANE.

🟣 Jak się zgłosić?

Należy się zgłosić poprzez formularze zgłoszeniowe umieszczone pod danym szkoleniem, w których trzeba załączyć potwierdzenie przelewu (koszt szkolenia 700 ). Zgłoszenia zbieramy do 01.10.26. Zapisać się można pod linkiem z komentarza :).

🟣Na życzenie wystawiamy faktury, o ile taka potrzeba zostanie zgłoszona przy zapisie przez formularz.

Zapraszamy!

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Firmy Zdrowia I Urody w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Strona Internetowa

Adres


Warsaw